close
podróże

„Jak to sama do Paryża?!”. O bezpieczeństwie, komunikacji publicznej i jedzeniu w Paryżu

Nie wiem, czym jest syndrom paryski. Ta dolegliwość ma się pojawiać u podróżujących do Paryża, którzy są rozczarowani tym, że zastana rzeczywistość nie odpowiada ich wcześniejszym wyobrażeniom. Wiem natomiast, że można po powrocie wzdychać do zdjęcia, na którym widać w oddali wieżę Eiffla. I przeoczyć fakt, że na pierwszym planie jest Hitler. Taki był objaw mojej tęsknoty za tym miastem.

(więcej…)
Czytaj dalej
film

Zombie i kosmici, czyli „Truposze nie umierają” – recenzja

Po opowieści o wampirach zawartej w filmie Tylko kochankowie przeżyją, Jim Jarmusch sięgnął do bestiariusza po kolejne postacie nieumarłych – zombie. I choć zombie są częstymi bohaterami horrorów, to na ekranie równie często co grozy, są też źródłem niezamierzonego komizmu. Nowy film Jarmuscha stoi na granicy horroru, komedii i dramatu katastroficznego. Żadnym z nich nie jest jednak wystarczająco dobrze.

(więcej…)
Czytaj dalej
film

Quentin Tarantino robi baśń o kinie, czyli „Pewnego razu w… Hollywood” – recenzja

Dziewiąty film w dorobku Quentina Tarantino wzbudzał sensację już od pierwszych wzmianek na jego temat. Reżyser miał nakręcić film o „rodzinie” Charlesa Mansona i zamordowaniu przez nich żony Romana Polańskiego, dwudziestosześcioletniej Sharon Tate, będącej w dziewiątym miesiącu ciąży. Zważywszy na wcześniejszy dorobek lubiącego się w ekranowej masakrze reżysera, trudno było się spodziewać, że zachowa dokumentalną wierność historii, a przy okazji pytaniem otwartym pozostawało, czy zrobi film taktownie. W końcu rodzina Tate i Polański wciąż żyją…

(więcej…)
Czytaj dalej
sztuka

Artystka nieobecna, czyli „Do czysta/The Cleaner” Mariny Abramović – recenzja wystawy

Byłam podekscytowana wystawą Mariny Abramović już od chwili, gdy usłyszałam, że ma być pokazana w toruńskim Centrum Sztuki Współczesnej „Znaki czasu”. Udało mi się odwiedzić ją dwukrotnie. Za pierwszym razem oglądałam w wielkiej ekscytacji, za drugim razem pojawiła się już bardziej krytyczna refleksja.

(więcej…)
Czytaj dalej
film

O białym, który robił czarnemu za murzyna. „Green Book”– recenzja

Sezon oscarowy w pełni. Niedługo poznamy laureatów tej najważniejszej nagrody świata filmowego. Green Book nie prowadzi co prawda w kategorii największej ilości nominacji, ale ma ich za to pięć w najważniejszych kategoriach – najlepszy film, najlepszy aktor pierwszoplanowy, najlepszy aktor drugoplanowy, najlepszy scenariusz oryginalny i najlepszy montaż. I rzeczywiście – wszystkie składniki kina oscarowego są tu obecne: problematyka społeczna (rasizm), poświęcenie aktorów dla roli (Viggo Mortensen musiał sporo przytyć, a Mahershala Ali nauczyć się grać na fortepianie), jest dobry scenariusz, piękne zdjęcia i muzyka. Ile nominacji zamieni się w statuetki dowiemy się pod koniec lutego.

(więcej…)
Czytaj dalej
rozmyślania

Pora na przygodę!

Jestem kolejną osobą, która chce subiektywnie przedstawiać swoje zainteresowania związane z różnymi dziedzinami kultury. A tę można rozumieć szeroko. Na moim blogu znajdą się więc recenzje przeczytanych książek, obejrzanych filmów, czy odwiedzonych wystaw, teksty związane z tym wszystkim, ale też to, co mi się wydaje na temat otaczającego nas świata. Będzie też o moich podróżach.

(więcej…)
Czytaj dalej